Wzięłam głęboki oddech. Cisza, wszędzie dookoła była tylko cisza... A ja pośród ciemności, czekając na znak, jakikolwiek... Znak obecności... Wciąż cisza... Łzy popłynęły mi po policzkach, a ja po raz kolejny popatrzyłam na grób rodziców. Michel, mój brat, zacisnął dłoń na moim ramieniu.
- Będzie dobrze, Alice...- W jego głosie odnalazłam coś w rodzaju troski... Jak ja dawno nie czułam, że ktoś się o mnie martwi... Ten ból, który czułam w środku, rozsadzał mnie... Miałam wrażenie, że zaraz pęknę z żalu, i rozsypię się po podłodze jak małe kawałki szkła ze zbitego wazonu. Nic nie mogło mi już powiedzieć, że będzie dobrze. Nie wierzyłam w te słowa, były takie puste... Obiecałam sobie, że nie pozwolę, by pamięć moich rodziców ucichła, tak jak ich urwane oddechy, uderzenia serc... Nie żyli, musiałam się z tym pogodzić. Nadal jednak słyszałam dźwięk klaksonu, szorstki odgłos hamulców, który tkwił w mojej głowie do teraz. Cokolwiek by się działo, nie mogłam pozwolić, żeby głos o nich zamilkł. Byli tymi, którzy uratowali mi życie... Cholera, to ja powinnam zginąć pod tymi kołami!
- Nic nie będzie dobrze, doskonale o tym wiesz... Nie opowiadaj mi tych pustych słów pocieszenia.- Nie zamierzałam słuchać jego wykładów, które miały mnie pocieszyć. Był moim starszym bratem, wykapany tatuś... Długie włosy opadały mu na ramiona, ich kolor był tak ciemno czarny, jak u Ojca. Oczy również miał po nim, te duże, niebieskie oczy... Nawet część charakteru po nich odziedziczył. Wiedziałam, że wychowali go na porządnego mężczyznę... Miał już 20 lat, więc nie można było go nazwać chłopakiem.
- Posłuchaj mnie, siostrzyczko. Tylko od Ciebie zależy, czy pozwolisz pochłonąć się ciemności, czy staniesz na nogi i pokażesz twarz, dumnie podnosząc głowę. Pamiętaj, że oni tego chcą... Chcą Ciebie, twojego szczęścia...- Widziałam ból w jego oczach, a jednak usta wciąż się uśmiechały... Nie rozumiałam, jak potrafił tak ładnie maskować cierpienie... Szkoda, że mi to tak nie wychodziło. Nigdy nie byłam dobra w ukrywaniu uczuć, z resztą jak mama... Nawet wygląd miałam po niej. Białe, krótkie włosy z grzywką na prawo. Jako jedyna w rodzinie miałam różnobarwność tęczówek. Jedno oko było niebieskie, a drugie zielone. Ojciec zawsze mówił mi, że to oznaka tego, że jestem wyjątkowa. Jednak w to nie wierzyłam, czym niby miałam się wyróżniać? Chyba tylko miękkim sercem. Byłam za dobra dla wszystkich wokoło. Czasami zdarzało mi się być arogancką, ale tylko w sytuacjach naprawdę ekstremalnych. Przez moją dobroć często pakowałam się w kłopoty, no i byłam wiele razy zraniona. Nie miałam do tej pory chłopaka, nie ufałam żadnemu na tyle, żeby pozwolić mu na związek. Niedawno skończyłam siedemnaście lat, więc może powinnam zacząć się rozglądać za miłością? Nie do końca byłam tego pewna. Do tego dochodziło nowe liceum, w którym musiałam rozpocząć naukę. Nie bardzo mi się to podobało, bo to w starym czułam się dobrze, ale przeprowadzka to nie bajka... Musiałam się wynieść, żeby móc chociaż minimalnie zapomnieć o rodzicach. Cóż, Życie to nie bajka, a przedstawienie musi trwać. I będzie trwać, dopóki nie zabiją we mnie ostatniej nadziei. Nie dam się tak łatwo pokonać, to jest pewne...
Fajny blog ;) Też uwielbiam słodki flirt. Chętnie poczytam,gdy znajdę trochę czasu,bo sama trochę piszę :)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam fragment i naprawdę mi się podoba, ale niestety grafika bloga mnie odstrasza.
OdpowiedzUsuńKompletnie niewygodnie się czyta, oczy bolą, dlatego niestety nie przeczytam kolejnych rozdziałów.
Wydajnośc i wygląd bloga ma być niedługo poprawiony, cierpliwości.
UsuńWydajnośc i wygląd bloga ma być niedługo poprawiony, cierpliwości.
UsuńSuper blog
OdpowiedzUsuńIdealnie dobierasz słowa ,jak czytam to czuję i wyobrażam sobie jakby to się działo naprawdę :) Masz tu linka do mojego może ci się spodoba http://blackpenny.uchwycone-chwile.pl
OdpowiedzUsuńTak jak ktoś powyżej napisał świetnie dobierasz słowa. Jest to jeden z niewielu razów, kiedy nie wpadam na puste, źle napisane wersy. U ciebie jest inaczej - niby tylko wyrazy, ale da się odczuć mniej więcej to, co bohater. Dobra, ja już tu nie ględzę tylko zabieram się za czytanie kolejnych notek ^^
OdpowiedzUsuń